Nienawidzę i potępiam. Jazda na zderzaku może skończyć się tragedią
Nienawidzę kiedy ktoś “przyklei się” do mojego zderzaka i "pogania" światłami. To nie tylko brak kultury, ale także brak odpowiedzialności i wyobraźni. To bardzo niebezpiecznie. I może się skończyć bardzo źle: śmiercią lub kalectwem. Śmiercią moją, moich pasażerów albo śmiercią “poganiacza” i osób, które z nim podróżują. Jedziesz trasą ekspresową prawym pasem. Przed tobą ciężarówka jadąca z prędkością 100 km/h. Podejmujesz decyzję, żeby ją wyprzedzić. Robisz to z prędkością przepisową 120 km/h albo - lekko łamiąc przepisy - 130 km/h. Podczas wyprzedzania dostrzegasz w lusterku wstecznym szybko zbliżający się do twojego auta samochód osobowy. Pędzi jakieś 160/h, może więcej, wcale nie zwalnia. Robi to dopiero w ostatnim momencie - tak, iż masz wrażenie, że za chwilę wjedzie ci w zderzak. Odległość między waszymi autami wynosi może pół metra, może nawet mniej. Co gorsza, kiedy ty jesteś jeszcze w trakcie wyprzedzania, ten oślepia cię światłami drogowymi. Chce w ten sposób wym...






